środa, 27 kwietnia 2011

zadyma





Różane kadzidełko. Żar, zapach, dym. Niewielkie obłoczki - od źródła do nieskończoności. Sinusoidy dymu, esy - floresy, zygzaki, kłębiące się, załamujące, rozwarstwione linie. Wiatr je porywa w górę, ulatują przez uchylony lufcik okna, tańcząc zalotnie wydostają się z pokoju, szybują do nieba, w przestrzeń kosmiczną. Rozmywają się po drodze, ale nie giną. Zapachem śpiewnych różanych ogrodów opowiadają swą historię. Odwieczne zjawisko dyfuzji. Ból głowy...

czerwiec 2003 ...zanim zawalił się świat

Brak komentarzy: