Różane kadzidełko. Żar, zapach, dym. Niewielkie obłoczki - od źródła do
nieskończoności. Sinusoidy dymu, esy - floresy, zygzaki, kłębiące się, załamujące,
rozwarstwione linie. Wiatr je porywa w górę, ulatują przez uchylony lufcik
okna, tańcząc zalotnie wydostają się z pokoju, szybują do nieba, w przestrzeń
kosmiczną. Rozmywają się po drodze, ale nie giną. Zapachem śpiewnych różanych
ogrodów opowiadają swą historię. Odwieczne zjawisko dyfuzji. Ból głowy...
czerwiec 2003 ...zanim zawalił się świat

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz