z góry przepraszam, ale tak mnie wzięło :)

ps.
- a ta żaba to tak robiła: "łaaa, łaaa!" ludzkim głosem i przykryłem ją wiadrem i od dołu talerzem i wyniosłem na dwór, bo przez to, że tak po ludzku gadała, się bałem standardowo rękami za nogi...
- tak jest standardowo? a co ona wtedy robi z rękami? prostuje na sztywno, czy luzem zwiesza?
- zaplata na klatce piersiowej...
no.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz