czwartek, 21 września 2017

słodka trucizna


w powietrzu roztacza się ciężki zapach Poison, którego flakon kolorem przypomina obraz namalowany puklem moich włosów i mołdawskim winem. czerwona koronka spada na podłogę. na szyi czuję wibracje wytworzone jego oddechem. zaciskam palce na jego plecach. dwa cienie przemykają na miękki materac. wyciągam spod brzucha pluszowego kota, w biodro gniotą mnie drewniane klocki. tonę w gęstej mgle, zatracam się w rozkosznym rozedrganiu. na chwilę zapominam, że jestem matką, kucharką, sprzątaczką... staję się KOBIETĄ. upajam się chwilą. czuję się lekko sponiewierana. uwielbiam ten stan...


Brak komentarzy: