boję się, że to co było już nie powróci, a to, co mogłoby się wydarzyć, nigdy nie nadejdzie... boję się pustki w sobie, przepełnienia pragnieniami odkładanymi na potem, którego wiem, że nie będzie. duszę się.
wdycham lakier do paznokci.
kolejna warstwa przykrywająca niedoskonałości. cała ja.
1 komentarz:
Targamy się tym samym, tyle, że ja właśnie zaczynam zmywać lakier z paznokci
buziak słodki i żyj kochana
:*
Prześlij komentarz