kolejny raz dzwoni budzik. włączam drzemkę. mija 10 minut i znów słyszę znienawidzony dźwięk.
leżę w ciemności i nie mogę się ruszyć. nagle przez moją głowę przepływa myśl:
wstań, bo TERAZ twoje życie składa się z szeregu następujących po sobie śmierci klinicznych...
otwieram oczy.
3 komentarze:
No Ty mi podsuwasz wenę :*
hehe, aż się boję do czego :)
łe tam, nie bój się!
Prześlij komentarz