co łączy podartą taśmę magnetofonową, kasetę VHS i winylową płytę Dvoraka z dziewiątą symfonią? dwoje wariatów (w tym jeden płci żeńskiej w za dużych męskich klapkach i drugi, płci męskiej w odmiennym stanie percepcji) skradających się pod osłoną nocy przez trawy pokryte rosą do mostu św. rocha. dwoje wariatów z głowami nabitymi romantycznymi wizjami o możliwych treściach zawartych na tych analogowych nośnikach... dwoje wariatów angażujących znajomych w zdobycie sprzętu potrzebnego do odtworzenia obrazów i dźwięków...
leżąc w wannie stałam się bezwolnym manekinem. pustym w środku, ze zwiotczałymi rękami. nie mającym czucia w płucach, spanikowanym, że przestał umieć oddychać.
***

2 komentarze:
Ściskam Was :)
my Ciebie też :)
Prześlij komentarz