czwartek, 24 listopada 2011

drzemka


byłam szamanką, węzłem, od którego odchodziły cztery źródła mocy. jednym z nich był pies, który samowolnie wlazł do łóżka, zaczął lizać mnie po twarzy i piszczeć do ucha: "nuuudzi mi się, wstawaj!" :)


Brak komentarzy: