dostałam dziś prezent. z dedykacją. pierwsze jej słowa brzmią tak:
"nawet najdłuższa droga zaczyna się od pierwszego kroku. i nikt nie obiecywał, że będzie łatwo. więc niech to będzie krok do zrozumienia SIEBIE."
po raz kolejny wyruszam w tę drogę. zimą idzie się trudniej. mróz, śnieg, lód. ślizgają mi się nogi. czasem się przewracam ku uciesze jednych i konsternacji innych...
wiem jednak, z jakiego kierunku zawsze pojawi się ktoś, kto mnie podniesie. ktoś, kto ogrzeje, przytuli, nakarmi. zagada bezsensowne, niepotrzebne myśli. da lekarstwo na bezsenność.
dziękuję, że jesteś...
5 komentarzy:
Dobrze, że masz tam przyjaciela :*
Można pozazdrościć.Takich ze świecą szukać.
Tom, o Ty usuwaczu jeden!
oj tam oj tam
Prześlij komentarz