...które niosą ze sobą cień i zdarzają się coraz częściej.
usiadłam w przejściu, oparłam się o futrynę i przestałam mieć siłę na cokolwiek innego. brakuje mi paliwa. chociaż mam pełny bak, to tylko woda.
miałam kiedyś taką teorię o cegłach. przeszukałam zapiski i nie znalazłam po niej śladu. może ją dziś wymyśliłam? jeśli wyjmie się jedną cegłę z muru, mur się nie zawali. brak jednej cegły doprowadzi co najwyżej do przekrzywienia się paru cegieł będących najbliżej tej, która została utracona. ale mur będzie stał dalej.
jeśli któregoś dnia zniknę, będziesz mnie czasem wspominać...?
bardzo nieładnie to że na Zbuku Cie nie ma bo lubiłęm jak byłaś. a z tym znikaniem to ja się bawiłem w taką grę kiedyś i to jest pukanie się cegłą po głowie. Wiem to już teraz, ale nie ma to jak pierdolnąć se cegłą w łeb. Dziwna forma substytutu..
czasem trzeba się tak puknąć...żeby to jeszcze coś dało :) a z tym zbukiem nie dramatyzujmy, może kiedyś wrócę, jak mi przejdzie niechęć. namiary inne na mnie macie, więc znaleźć się możemy w każdej chwili :) np. telefonicznie i paszczowo lub na gadulcu jakim?
3 komentarze:
No i sobie zniknęłaś z Fb, tak próbujesz, próbujesz. To Twoja sprawa, ale kogo tym ranisz?
bardzo nieładnie to że na Zbuku Cie nie ma bo lubiłęm jak byłaś. a z tym znikaniem to ja się bawiłem w taką grę kiedyś i to jest pukanie się cegłą po głowie. Wiem to już teraz, ale nie ma to jak pierdolnąć se cegłą w łeb. Dziwna forma substytutu..
czasem trzeba się tak puknąć...żeby to jeszcze coś dało :) a z tym zbukiem nie dramatyzujmy, może kiedyś wrócę, jak mi przejdzie niechęć. namiary inne na mnie macie, więc znaleźć się możemy w każdej chwili :)
np. telefonicznie i paszczowo lub na gadulcu jakim?
ps. lubię to! ;)
Prześlij komentarz