czwartek, 10 lutego 2011

nieprzyzwoicie tani czwartek


...dzień prawie idealny. pamiętałam skrawki snu. oswojony bocian z pomarańczowym dziobem. rano wyszło słońce. rozkwitłam i ruszyłam z aparatem w miasto. między mury z czerwonej cegły, które już dawno miałam eksplorować.

pojawiła się druga część 1Q84. nosiłam ją przez cały dzień ze sobą. wciągnęła mnie brama, w której ukrywa się kino "muza". nieprzyzwoicie tani czwartek. o 17 dorian gray. mam jeszcze dwie godziny. czekam, czy wracam do domu? niech los zadecyduje. jeśli jeszcze będą bilety, pójdę do kina. zostały trzy.

zmarzłam. grzane wino w dragonie i nowy murakami na przystawkę. parę stolików dalej dziewczyna z psem na kolanach. pies siedzi w takiej pozycji jak człowiek. widać jego brzuch. dziwny to obrazek, nieco groteskowy. godny lyncha.  przy innym stoliku widzę pierwszą część 1Q84. przypadek? z głośników sączy się jazz. słodkie wino spływa mi po kubku, oblizuję palce. jest w tym coś atawistycznego. gubię rude DNA. wychodzę.

chciałabym wsiąść do dorożki i przejechać się po kociołbim bruku w świetle gazowych latarni.

***
- Niech mi pani szczerze powie- poprosiła starsza pani- czy pani boi się śmierci?
Aomame nie namyślała się nad odpowiedzią. Pokręciła głową.
- Szczególnie się nie boję. Nie jest straszna w porównaniu z koniecznością życia jako ktoś taki jak ja.(...)
- Mówiła pani przecież, że kogoś kocha.
- Owszem. Ale prawdopodobieństwo, że uda mi się z nim związać, jest nieskończenie bliskie zera. Dlatego gdybym teraz umarła, to, co zostałoby wraz ze mną utracone, byłoby również nieskończenie bliskie zera.
Starsza pani zmrużyła oczy. - Czy jest jakiś konkretny powód, dla którego sądzi pani, że się pani nie uda z tym kimś związać?
- Nie ma szczególnego powodu. Prócz tego, że jestem sobą.
- I nie ma pani zamiaru sama wykonać pierwszego ruchu?
Aomame potrząsnęła głową. *


* H. Murakami- 1Q84/2
***

siedząc w kinie spiłam resztki wina z kącików ust. nieprzyzwoicie tani czwartek. dzień prawie idealny...




1 komentarz:

lotnica pisze...

Nowy Murakami??? Wow, nie wiedziałam, pędzę do księgarni. Jestem jego wielką fanką.