
uwielbiam będąc w miejscach publicznych przysłuchiwać się skrawkom rozmów obcych ludzi. dopowiadam sobie historie, stwarzam nowe życiorysy, zastanawiam się, co by było gdyby...
ta historia jednakowoż urzekła mnie w swój szczególny sposób. jadę tramwajem i słyszę rozmowę matki z córką:
córka: kupiłam sobie lakier stymulujący wzrost paznokci. co to znaczy?
matka: to mi się wydaje taki ukierunkowujący
córka: trzeba by w słowniku sprawdzić. ale mi się kojarzy, że taki wyrównujący
matka: to co? że tak równo rosną? że nie za wolno i nie za szybko?
córka: a nie że równe są?
...cudowne :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz