środa, 24 listopada 2010

"nikt cię nie zaskoczy, kiedy staniesz plecami do ściany"


starłam z rzęs resztki dnia. przykleiły się razem z pierwszym śniegiem. zima we mnie. coś w środku szepcze. wytężam słuch. zacięłam się w sobie. te same słowa. te same myśli. w dzień i w nocy. bez żadnego odpoczynku. próbuję sobie przypomnieć, co sprawia mi radość. wmawiam sobie, że mikstura z tych składników wypita jednym duszkiem zagłuszy ten głód.

dlaczego mam podrapane plecy...?


Brak komentarzy: