czwartek, 11 listopada 2010

obcy


jest we mnie od dwóch tygodni. musiał zakraść się którejś nocy. obcy. rośnie i się rozpycha. początkowe uczucie, jakby ktoś zawiązał mi przełyk na supeł zostaje wyparte przez wrażenie, że ktoś przygniata mi klatkę piersiową nogą obutą w glana. czasami budzę się w środku nocy bo nie mogę oddychać. kurczowo trzymam się kołdry i usiłuję przypomnieć sobie, w jaki sposób łapie się powietrze. coraz bardziej boję się zasypiać.

2 komentarze:

Anonimowy pisze...

Ananke,
mam nadzieję, że nie uznasz tego co napiszę za totalny brak zrozumienia, ale kilka lat temu miałam identyczne odczucia i objawy i wiesz co się okazało? że brakuje w moim organiźmie potasu. miałam takie odjechane sny i też się budziłam z jakimś skurczem serca, bez oddechu, plus napady lęku...myślałam, że zeświruję od tego do reszty. wreszcie poszłam do lekarza i po kilku dawkach lekarstwa przeszło jak ręką odjął. nigdy więcej mi się to nie powtórzyło.

ananke pisze...

dzięki Emmo:) zacznę wcinać pomidory, mają dużo potasu:)