niedziela, 2 stycznia 2011

kostka rubika




się pozmieniało w pizdu :) patrzę na życie rok temu i teraz i bawię się w grę pod tytułem "porównaj dwa obrazki i znajdź pięć różnic między nimi"... znajduję ich dużo więcej. w zasadzie to już nie mam pewności, czy ja to aby na pewno ja? ktoś rozłożył sztalugi, rozciągnął na nich płótno i jednym machnięciem pędzla zamazał obraz sprzed roku. hmm, zdaje się, że byłam to nawet ja. w jakimś amoku pomalowałam wszystko na czarno. całkiem być tak mogło.

a ostatnio tylko utyskiwania i jojczenie. ja pierdolę, już nie mogę sama ze sobą wytrzymać :) jak taka zacięta pozytywka, w kółko ten sam strzęp melodii... niech mnie ktoś nakręci, czy cóś... albo w ogóle wyłączy... miałam już tak głupie myśli, żeby tak sobie wymacać przycisk OFF i go "nadusić", jak to się mówi w poznaniu... ale nie odważyłabym się. mimo, że chwilami coś odejmuje mi siły... w "psach..." znalazłam takie ładne sformułowanie: wyrakietować się z siebie :) to by była dopiero opcja :)

kurczaki. magdalena też mówi, że nie chce jej się żyć. karmiła mnie dziś bigosem swojej Mamy, a ja podrzuciłam jej jakieś słodkości... taka akcja pajacyk na małą skalę...

mam w głowie zamiast mózgu kostkę rubika, którą ktoś totalnie rozgrzebał. i pewnie znów byłam to ja. a nigdy nie byłam dobra w takich łamigłówkach. pewnie ułożenie jej zajmie mi resztę życia... i nie sądzę, żeby się w stu procentach udało. nie wierzę też, że pierwotnie była jednolita :) nie w tym wcieleniu ;)

4 komentarze:

salvador pisze...

sie nie naduszaj
ani ani nie przyduszaj!!
już lepiej poszukać tej sprężyny co się może odwinęła

Margarithes pisze...

Mam to samo... i chodzę i proszę, wyłączcie mnie... naciśnij off :*

ananke pisze...

to se posłuchaj, ale tylko raz...
i uwaga na ostatni wers!!! no :)

http://w285.wrzuta.pl/audio/7prnP63YAMp/wylacz_mnie

Margarithes pisze...

:) słucham